Izolacja Natrysk

Czy pianę PUR da się natryskać samemu

Cztery warunki, od których zależy trwałość warstwy, i to, ile z nich sprawdza się miernikiem, a nie okiem. Z kosztem roboty zleconej na końcu.

Fizycznie tak. Piana wychodzi z agregatu i przykleja się do podłoża niezależnie od tego, kto trzyma pistolet. Właściwe pytanie brzmi jednak inaczej: czy warstwa, która powstanie, będzie robiła to, po co powstała, i co się stanie, jeśli nie będzie.

Odpowiedź na drugą część jest krótka. Piana jest trwała i praktycznie nieusuwalna. To zaleta przez następne dwadzieścia lat i kłopot przez jedno popołudnie, w którym zapadła zła decyzja. Poniżej cztery warunki, które o tej decyzji przesądzają.

Cztery warunki przed pierwszym przejściem

Suche podłoże. Przy drewnie granicą jest wilgotność 18%. Powyżej tej wartości natrysku się nie wykonuje, bo zamknięcie wilgotnego drewna w szczelnej warstwie kończy się pleśnią i rozkładem konstrukcji. Wilgotności nie ocenia się dotykiem ani ze zdjęcia. Mierzy się ją miernikiem, i to zajmuje pięć minut.

Temperatura. Podłoże musi mieć powyżej 10°C. Natrysk na przemarznięty beton nie zwiąże się prawidłowo i po kilku miesiącach zaczyna odchodzić płatami. Zimą da się pracować, ale w obiektach zamkniętych i podgrzewanych.

Rodzaj piany dobrany do przegrody. Otwartokomórkowa jest paroprzepuszczalna, więc idzie na drewnianą więźbę, która musi mieć jak oddawać wilgoć. Zamkniętokomórkowa jest barierą paroszczelną, więc idzie na fundamenty, podłogi na gruncie i dachy płaskie. Zamiana tych dwóch miejscami to najczęstszy błąd w całej technologii, a co gorsza błąd cichy: przez pierwszą zimę nic nie widać.

Grubość. Na poddaszu użytkowym standardem jest 20–25 cm piany otwartokomórkowej, nakładanej przejściami po 5–8 cm. Cieńsza warstwa bywa oferowana taniej i nie spełni wymagań technicznych. Grubość sprawdza się pomiarem po natrysku, bo po zabudowie płytą nie sprawdzi jej już nikt.

Warunek, którego nie widać na żadnym filmie instruktażowym

Trzeci punkt z powyższej listy nie jest kwestią gustu ani ceny materiału. Wynika z tego, gdzie w przegrodzie wypadnie punkt rosy po dołożeniu izolacji, a to jest rachunek na konkretnej przegrodzie, nie zasada ogólna. Ten sam dom z inną konstrukcją dachu daje inny wynik.

Do tego dochodzi wentylacja przegrody: czy istnieje szczelina wentylacyjna i czy natrysk jej nie zamknie. Sprawdzamy to razem ze stanem starej wełny i szczelnością pokrycia, i dopiero z tego wychodzi decyzja o materiale. Rozpisaliśmy to przy audycie i wycenie, a różnicę między obiema pianami przy pianie zamkniętokomórkowej.

Co się dzieje, gdy warunek zostanie pominięty

  • Piana położona na przeciekającym dachu zakryje wodę, ale jej nie zatrzyma. Problem wróci za dwa lata, tyle że trudniejszy do zlokalizowania.
  • Zamkniętokomórkowa na krokwiach odcina drewnu drogę wysychania. Wilgoć, która dostanie się do konstrukcji, zostaje w niej.
  • Mgła z agregatu osiada na wszystkim w promieniu kilku metrów i z większości powierzchni nie da się jej usunąć. Wszystko, co ma zostać czyste, musi być zabezpieczone, zanim padnie pierwsze przejście.
  • W trakcie natrysku i przez kilka godzin po nim pomieszczenie musi być wentylowane, a pracuje się w sprzęcie ochronnym. Po pełnym związaniu piana jest chemicznie obojętna i można normalnie korzystać z pomieszczenia.

Co realnie zostaje po Twojej stronie

Sporo, i to akurat są rzeczy, na których da się oszczędzić uczciwie.

Zabezpieczenie okien, podłóg i sprzętu przed dniem natrysku. Uprzątnięcie poddasza, żeby ekipa nie liczyła sobie za noszenie. Uszczelnienie wlotów pod okapem i przy kominie, jeśli w dachu bywały kuny; sama izolacja tego nie załatwi, bo piana nie jest barierą mechaniczną i gryzoń wygryzie w niej korytarz tak samo jak w wełnie.

Najwięcej daje jednak dobre ustawienie terminu. Natrysk planuje się przed zabudową płytą gipsowo-kartonową. Wejście z pianą do wykończonego poddasza jest wykonalne, ale oznacza demontaż i podnosi koszt bardziej, niż kosztowałaby wcześniejsza rozmowa o kolejności prac.

Ile kosztuje zlecenie roboty

Typowe poddasze o powierzchni 80–100 m² to wydatek od 8 000 do 12 000 zł. Na kwotę wpływa dostępność poddasza dla węża natryskowego, skomplikowanie więźby i to, czy trzeba usuwać starą wełnę. Sucha i nieosiadła zwykle zostaje na miejscu.

Przy większych powierzchniach stawka za metr wyraźnie spada, bo dojazd agregatu i przygotowanie to koszty stałe. Widełki dla poszczególnych przypadków stoją przy ocieplaniu poddaszy oraz przy izolacji hal i stropów.

Kiedy sensowna odpowiedź brzmi „nie natryskuj wcale”

Na mokre drewno, na powierzchnie zagrzybione bez usunięcia przyczyny i na dach, który przecieka. Kolejność jest wtedy odwrotna: najpierw przyczyna, potem izolacja.

Bywa też, że natrysk po prostu nie jest tu potrzebny. Przy prostym, równym stropie do zasypania wełna wypada rozsądniej ekonomicznie i mówimy to wprost, zamiast sprzedawać technologię, która w tym miejscu niczego nie poprawi.

Jeśli nie masz pewności, w którą stronę idzie Twój przypadek, zacznij od pomiarów, a nie od agregatu. Napisz do nas z metrażem i zdjęciami przegrody.